Gryźliny AirShow 2012

Witajcie,
Miałam się wybrać do Gryźlin więc się wybrałam i było super !
Było kilka minusów ale dla zobaczenia Jurgisa Kairysa warto było przejechać te kilkaset kilometrów. Co ten człowiek wyprawia z samolotem? Mistrzostwo ! Ale może zacznę od początku.

Wyjechałam z lekkim opóźnieniem. Kiedy dotarłam przed Gryźliny powitał mnie taki widok:

 Byłam lekko zdziwiona bo nie wiedziałam, że tyle osób jedzie na piknik lotniczy. Siedziałam w aucie i słuchałam jak w radio opowiadają o tym wydarzeniu. Jak chwalili Jurgis Kairysa! Prowadzący nie mógł się na chwalić, ale potem zrozumiałam jego zachwyt.


Gryźliny welcome to !




Kiedy już dojechałam i wyszłam z samochodu przywitał mnie mega upał i niezliczona ilość osób. Jasne, większość z tych osób to były rodziny z małymi dziećmi, które przy okazji pikniku postanowiły przyjść i popatrzeć ale dużo też było miłośników samolotów, którzy wiedzieli po co przyszli.

Od razu po samym przybyciu przeleciały mi nad głowami F-16 !! Robi wrażenie ! 
Niestety nie uwieczniłam na zdjęciu bo nie zdążyłam. 

Kiedy zostało jedyne 45 minut do występu Jurgisa postanowiłam uwiecznić kilka innych maszyn powietrznych, które latały lub po prostu stały.










O występie Jurgisa Kairysa ciężko cokolwiek mi napisać. To trzeba zobaczyć. Co ten facet wyprawia z samolotem?! Mistrz nad Mistrzami! Podczas jego występu byłam o krok od płaczu ze szczęścia. Jak można nie kochać samolotów kiedy widzi się takie coś? 









 A oto mój Mistrz ! Jurgis Kairys.

Powiem tak. Piknik był naprawdę udany prócz występów artystycznych zespołów ludowych. Bo po co komu słuchać takiej muzyki kiedy gdzieś tam niesłyszalny był Pan opowiadający bardzo ciekawe rzeczy o samolotach. Mam nadzieję, że za rok będzie jeszcze lepiej! A następnym piknik w Giżycku 4-5 sierpnia! Do zobaczenia tym, którzy tam będą :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz