EPGD

Dzisiaj znowu pada śnieg. Musiałam zapeszyć wczoraj mówiąc, że u mnie już ciepło i widać wiosnę. Niestety śnieg dał mi ostatnio się we znaki, kiedy po powrocie do domu mama kazała mi odśnieżać podjazd przed domem. Nigdy więcej! Wracając do tematyki samolotowej. Dotarły do mnie wreszcie zdjęcia od spottera Adama. Wszystkie zdjęcia są z tego roku, robione na lotnisku w Warszawie.
Enjoy! 










8 komentarzy:

  1. Fajne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam już dość tej zimy, jak każdy :( ona już załamuje i nudzi :(

    Przynajmniej Twoje zdjęcia przypominają mi o wakacjach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taa:( już bym chciała chodzić w letnich rzeczach! Zamiast tych wszystkich kurtek, szalików, czapek, rękawiczek, zimowych butów, rajstop, ciepłych sweterków i różnych tego rodzaju rzeczy. WAKACJE = wkładasz japonki i wychodzić z domu. WHERE ARE YOU SUMMER? I MISS YOU!

      Usuń
  3. W wakacje wszystko jest takie proste... i wszystko załatwiasz szybciej haha :D
    Japonki, baleriny, trampki... po prostu lżej ;D
    Ale coś czuje, że już niedługo.

    Mój chłopak nie mógł się dostać do Twojego bloga, więc wysłałam mu linka, okeeej? :) Opowiadałam mu o Tobie, o pani samolotowej i jej pasji, więc... :D

    Patrzyłaś na ten sam księżyc, ha ha ! :D

    Podoba mi się samolot z koniczynką :D
    Ja niestety miałam okazje lecieć tylko eee.. olt express już nie istniejącym ;D Zostały mi tylko bilety pamiątkowe :( http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/599779_207354596057168_256463543_n.jpg

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieee, jak mogłaś podać komuś link do publicznego bloga!! ;p
    hehe, OLT był fajny:) dużo osób dzięki tej linii gdziekolwiek się wybrało - a gdzie Ty leciałaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No jak mogłam, jestem okropna ;) ;P

    Bardzo fajny.. każdy przeciętny człowiek mógł spełnić swój lot bo olt był szalenie tani :)
    Do Krakowa. To było wspaniałe.. wyleciałam o 7, a przed 8 byłam w Krakowie. Co za teleportacja :D!
    Kolega mojego Lubego korzysta z tanich lotów i czasami za grosze wylatuje np. do Oslo albo do Londynu, a potem wraca na drugi dzień ;) Sama bym tak chciała!

    OdpowiedzUsuń