Jak się spakować i nie zwariować

Muszę się przyznać, że ostatnio zastanawiałam się o czym będzie nowy post. Do wyboru miałam recenzję książki "Lot Wrony" Leszka Chorzewskiego, lub wstawienie kolejnych pięknych zdjęć znalezionych w internecie. Postanowiłam jednak napisać post o bagażu kabinowym, a dokładniej o tym jak się do niego spakować. Nigdy nie byłam dobra w pakowaniu, zawsze, ale to zawsze jako kobieta zabierałam trzy pary butów, co najmniej pięć koszulek więcej i kilka par spodni. I mógł być to wyjazd na trzy dni (tak jak do Wrocławia), i tak zabierałam kilka dodatkowych (niepotrzebnych) kilogramów w walizce. Do czasu kiedy ponad rok temu na sylwestra jechałam do Paryża i musiałam spakować się w jeden mały plecak (!!), bo z powrotem leciałam samolotem. Jakie było moje ubolewanie kiedy musiałam ograniczyć się do dwóch koszulek i dwóch par butów. Po takiej sytuacji musiałam nauczyć się jak się spakować w małą torbę bagażową żeby zmieścić to co naprawdę potrzebne i żeby ZAOSZCZĘDZIĆ ! 

Najpierw musiałam zaopatrzyć się w idealną do takich lotów torbę podróżną, o specjalnych wymiarach. Jak już kiedyś wspominałam w poście (TUTAJ), każda linia lotnicza ma swoje wymiary toreb podręcznych. Natomiast nie są to wielkie różnice. Np. Ryanair: 55 cm x 40 cm x 20 cm / WizzAir: 42 x 32 x 25 cm / LOT: 55 cm x 40 cm x 23 cm. I tak oto pewnego dnia zakupiłam tą oto torbę z myślą o moich przyszłych tanich podróżach.


Tym razem wymyśliłam sobie, że torbę spakuję na 7 dni. Oczywiście nie mam tu na myśli wyprawy gdzieś za granicę, gdzie musiałabym koczować w śpiworze w namiocie (ta torba byłaby zdecydowanie za mała). Pakując się miałam na myśli wyjazd linią niskokosztową za granicę i spanie może u jakiego hosta (couchsurfing), lub w jakimś hostelu. Zaczęłam od zapakowania koszulek - nie zmieściłabym siedmiu, dlatego do torby włożyłam aż cztery sztuki. 

Do koszulek dołożyłam dwie pary spodni i strój kąpielowy. Spodnie, oczywiście zależy od pory roku, tym razem myśląc o zbliżających się (nareszcie!) wakacjach, zapakowałam krótkie, ale warto pamiętać żeby zabrać jakieś dłuższe, gdyby pogoda nie sprzyjała. O butach nie mogłam zapomnieć. Biorąc pod uwagę te, które będę miała na nogach podczas lotu dołożyłam jedną parę do torby. Na szczęście wakacje pozwalają na lżejsze buty. 




Oczywiście jako kobieta nigdzie z domu się nie ruszę bez kosmetyków. Wszystkie płyny w pojemnikach do 100 ml. trzeba zamknąć w zamykanej przezroczystej torebce. Wszystkie produkty, które widzicie na zdjęciu nie przekraczają 100 ml. każdy. Łączna pojemność pojemników nie może przekraczać 1 litra. A do torby oprócz kosmetyków dodałam ręcznik i piżamkę. 

Kończąc pakowanie, do mojej walizeczki dodałam kurtkę (na wszelki wypadek) i rozmówki. Pod ręką miałam akurat polsko - włoskie. 

W dodatkowej kieszonce schowałam bilet, portfel (czyt. dokumenty) i torebkę, z którą przemierzałabym ulicę obcego państwa. Dla pewności przed odlotem polecam przeczytanie listy przedmiotów dozwolonych i zabronionych na stronie Urzędu Lotnictwa Cywilnego
Mam nadzieję, że kogoś zainspirowałam przykładem pakowania się. A dla złośliwych dodam, że szczoteczkę do zębów czy bieliznę spakowałam, są pod koszulkami. 




17 komentarzy:

  1. już nie długo ja będę odczuwać to samo:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzie wyjeżdżasz? :)

      Usuń
    2. najpierw rodzinne strony (lubelskie) a potem Zakopane!
      przydatny post, inspiruję się nim podczas pakowania, pomaga:D

      Usuń
  2. Chciałabym umieć tak pięknie się spakować. Mi to nigdy nie wychodzi ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydatny wpis :) też muszę zaopatrzyć się w taką torbę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno jak będę się kiedyś wybierała w taką podróż to skorzystam z tego posta! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale te 100 ml to chyba tylko bagaż podręczny, czy jak to się tam nazywa??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tak:) 100 ml do bagażu kabinowego - jak w poście:)

      Usuń
  6. Ha. W moim przypadku to niemożliwe. Biorę niemal zawsze plecak fotograficzny, a w nim 7 kilo aparata (plus często laptop 10"). Do tego ta słynna damska torebka (jeśli przysługuje), a w niej ho, ho i jeszcze trochę!
    Jestem mistrzem w oszukiwaniu na podręcznym. Raz przewiozłam w tej oto dodatkowej torebce giftów na 15 kg, w tym figurki Buddy :P Chociaż rzeczywiście, takie szmugle przechodzą raczej na tych mniej tanich lotach. W Ryanerze raz mi chcieli policzyć ptasie mleczko kupione (na prezent) na bezcłówce jako sztukę bagażu kabinowego :P

    PS. Też jesteś na CS. La la la. To zapraszam na naszą stoliczną wersalkę w wolnej chwili!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladni ryan i wizzair wyciagna i dolicza z torebki wszystko:p

      ooo, dziekuje:) ja bardzo chetnie. Rowniez zapraszam do 3miasta na calkiem wygodne dodatkowe lozko:)

      Usuń
  7. masz moze chlopaka ? oczywiscie, jesli mozna wiedziec

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolaczam się do pytania, proszę napisz wszyscy chcemy wiedzieć

      Usuń
    2. O co wam chodzi? jak macie do niej jakieś pytania to piszcie prywatnie

      Usuń
  8. No Agatko Twój blog robi się coraz bardziej popularny, widziałam na fun page lotniska Lecha Wałęsy :) Gratuluję.

    A pakujesz się wzorowo! Ja bym nie umiała tak mało rzeczy spakować, nawet jak wyjeżdzam na weekend do chłopaka to pakuje się jak na 4/5 dni :P
    Fajna ta torba!!

    P.S. W czerwcu będę w końcu wolniejsza, więc zapraszam na sesje, więsz jaką!

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę o informacje gdzie można kupić taką torbę/walizeczkę na kółkach i czy jest dostępna w rozmiarze 42 x 32 x 25 cm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją kupiłam przez internet na ebayu. Musisz poszukać - może jeszcze są :) wenger trolley case - to nazwa torby.

      Usuń