Panel lotniczy na XIII Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Gdyni

O Forum informowałam Was już wcześniej. Od kiedy dowiedziałam się, że takie Forum istnieje, i że jednym z wiodących tematów będą lotniska regionalne byłam przekonana, że mnie tam nie zabraknie. W moim przeświadczeniu utwierdził mnie fakt, że zostałam zaangażowana w opiekę nad jedną z prelegentek panelu lotniczego. Tak więc 11 października o 8:30 stawiłam się w Parku Naukowo-technologicznym w Gdyni. 

                     fot. google.pl

Niestety przez późne przybycie mojej podopiecznej nie mogłam być na pierwszych wykładach i ominęła mnie dyskusja na temat General Aviation, które w dużej mierze dotyczyło lotniska Gdynia Kosakowo. Trafiłam na dyskusję, w której najważniejszym pytaniem był sens powstania portu lotniczego w Gdyni? Dla mnie jako zwykłego pasażera cieszyłoby powstanie tego lotniska dla linii niskokosztowych. Urosła by konkurencja między naszymi lotniskami co widać by było w cenach biletów. A może jakaś linia dodała by kierunek dla uatrakcyjnienia? Według uczestników i delegacji z Kosakowa jest za wcześnie na takie deklaracje, póki co lotnisko przygotowywane jest na obsługiwanie ruchu GA. W dyskusji skupiano się nad sensem i utrzymaniem lotniska dla ruchu GA i ew. ruchu lotów czarterowych. Lotnisko to mogłoby być bazą dla biur podróży. No i tu rodzi się pytanie: Czy port lotniczy powstaje i dzięki temu rozwija się biznes w Gdyni, czy biznes się rozwija i dlatego powstaje lotnisko?
Kolejnym tematem w panelu lotniczym były strefy okołolotniskowe. Powstawanie tak zwanego Airport City czy Aviapolis (jak w przypadku Helsinek) wydaje się być bardzo ciekawe. Wiele firm mogłoby zbudować tam swoje siedziby, tak samo budowa hoteli w takim miejscu miała by duży sens w przypadku dużych lotnisk obsługujących tranzyt. Najlepszym przykładem dobrze rozbudowanego Airport City jest lotnisko Helsinki, które położone jest w miejscowości Vantaa. Jak powiedziała jedna z prelegentek Mari Peltomaki delegatka z Helsinek - dzięki wybudowaniu strefy okołolotniskowej miejscowość Vantaa zyskała ponad 1,5 tysiąca mieszkańców i wiele siedzib dużych firm. Lotnisko robi tak ogromne postępy, że dzięki temu dostanie od rządu fińskiego dotacje na kolejne inwestycje. Wydaje się, że warto budować społeczność wokół lotnisk. Warto zachęcać ludzi takimi inwestycjami by poza podróżami korzystali z udogodnień, które daje im port lotniczy. Aiport city jest jednym z trzech faz aktywności gospodarczych dla lotnisk, które dawałoby im wydaje się duże pieniądze. 

                                                  na zdjęciu Mari Peltomaki



Jednym z ciekawszych wykładów była prezentacja wiceprezes gdańskiego portu lotniczego - Marzanny Krefft, która mówiła o budowie Airport City. Oczywiście mowa była również o rozbudowie pasa startowego, jak i (tutaj szczęśliwa informacja dla tych, którzy nie wiedzieli) wybudowanie tarasu widokowego w PLG! 
A tak wyglądać ma Gdańsk Airport City:


Zdjęcie może nie są najlepszej jakości, ale ważne, że są.

3 komentarze:

  1. A Ty jak zwykle na jakimś ważnym wydarzeniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lotnisko w Helsinkach jest imponujące. Jest ogromne i musi zatrudniać masę ludzi. Nic dziwnego, że tyle ludzi przyciągnęło do siebie :)

    OdpowiedzUsuń