Extreme Spotting

Extreme Spotting, czyli fotografowanie samolotów na wysokości przelotowej. O ES dowiedziałam się od jednego z czytelników bloga, kiedy wysłał mi zdjęcia z informacją, że taki rodzaj spottingu istnieje. Chcąc dowiedzieć się czegoś więcej wpisałam odpowiednią frazę w wyszukiwarkę. Od razu wyskoczyła mi strona internetowa łącząca pasjonatów tego rodzaju spottingu. Na forum extremespotting.com znalazłam ponad 400 zarejestrowanych użytkowników i wiele (naprawdę dużo!) zdjęć!

Jakie kryteria trzeba spełniać, żeby zostać Exteme Spotterem? Na pewno zakupić (nietani) aparat i teleskop. A dodatkowo nabyć wiedzę kiedy najlepiej robić zdjęcia. Z informacji znalezionych w internecie - najlepsze zdjęcia wychodzą w zimę kiedy powietrze jest zamrożone, a najsłabsze w wiosnę/lato kiedy to powietrze faluje. 
No i najważniejsze - jak zrobić zdjęcia? Wystarczy dobrze nam znana strona http://flightradar24.com, na której znajdziecie informację o położeniu i wysokości samolotu. Kiedy już to ustalicie podłączacie aparat do teleskopu i do dzieła!

fot. Mirek Zagórski

fot. Mirek Zagórski

fot. Mirek Zagórski

fot. Dariusz Wojtaszek

11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Mam nadzieję, że zdążę za życia zrobić dokumenty żeby móc latać takim ;)

      Usuń
  2. Przyznaję, że wcześniej się z tym nie spotkałam, ale efekty i zdjęcia są rewelavyjne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne!! Nigdy nie słyszałam o czymś takim. A flightradar24 uwielbiam :-) Naprawdę kiedyś przesiadywałam na tej stronie dosyć długo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja! flightradar jest najlepszy <3

      Usuń
  4. Extreme spotting to jest na Macho Beach :D ;) A tak na serio, bardzo fajna sprawa. Jak już będzie mnie stać na sprzęt, sama chętnie kiedys się tym zajmę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha tak! Nawet dosłownie Extreme :D

      Usuń
  5. Oficjalna nazwa tej odmiany fotografii to RNAV Spotting. Do jej uprawiania wystarczy zwykły aparat z wymienną optyką, nawet Canon D1000, koszt lekko ponad 1000 złotych + podstawowy teleskop. Dla początkujących wystarczy zwykła Synta za około 500 zeta.

    OdpowiedzUsuń
  6. To inaczej fotografia RNAV, fajna sprawa ale trzeba mieć kase i dryg do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wooow, ja ze swoim aparatem wychodzę na balkon i celuję w a380 lecącego do Londynu ;) - coockie66

    OdpowiedzUsuń