KEEP CALM AND LOVE FLYING T-SHIRT - DIY

Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że na blogu będę pisała o DIY - wyśmiałabym od razu. No chyba, że chodziłoby o składanie modelu samolotu (póki co pozostaje mi złożenie moich pseudo klocków LEGO z samolotem i lotniskiem, ale nie będę robić z tego wydarzenia relacji na blogu). Narzekając tak sobie publicznie tutaj i na fanpage'u na brak koszulek z akcentem lotniczym dostałam e-maila od firmy Splash shop o możliwości zrobienia wgrzewek z moim ulubionym napisem bądź inną grafiką. Nie czekałam długo z odpowiedzią i tak właśnie otrzymałam swoje Splashe. 
 

Początkowo byłam trochę przerażona - zdolności artystycznych zero, a chciałam żeby wyszło jak najlepiej. Ale instrukcja obsługi wgrzewania splashy w koszulki jest bardzo prosta i nie wymagająca za wielu zdolności. Do stworzenia swojej koszulki potrzebny jest t-shirt, wgrzewka, żelazko i kartka papieru. Może przydać się również jakiś ostry nóż do odrywania niepotrzebnych części ze splashy. 


Gdy już przygotujecie sobie niezbędny zestaw wystarczy wejść na stronę Splash shop w zakładkę jak to zrobić? - czyli, tak zwaną instrukcję obsługi i postępować krok po kroku z tym co jest tam napisane. 

Wgrzanie splashy nie zajmuje dużo czasu, a radość jest ogromna! W końcu mam DAMSKĄ koszulkę z wymarzonym napisem (i samolotem :))! Dziękuję Splash shop za wgrzewki! 

 

6 komentarzy:

  1. Super sprawa! A zdradzisz skad dokladnie jest ta fioletowa koszulka?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! Chyba sobie też u nich sprawie jakieś wzorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A będziesz może sprzedawać takie koszulki?

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś to się kiedyś nazywało "prasowanka" i był to hicior w połowie lat 80ych, kiedy to w sklepach nie było wiele do wyboru i wszystkie fajniejsze ciuchy to były DIY.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twarzowa :-). A samolot na rękawie super.

    OdpowiedzUsuń