oryginalne malowania samolotów

Nie jestem fanką malowań samolotów. Dla mnie - im skromniejsze tym ładniejsze, tym bardziej jeśli chodzi o samoloty. Oczywiście są gusta i guściki (lub jak to mówiła moja koleżanka - smaki i smaczki), natomiast ja patrzeć na opatrzonego w jakieś bazgroły B 747 (nawet jeśli są to bohaterowie bajek z dziecięcych lat) nie mogę. Mimo moich uprzedzeń postanowiłam podzielić się zdjęciami samolotów z oryginalnymi (dziwnymi?) malowaniami. 



source: google.com/ airliners.net

6 komentarzy:

  1. Podzielam Twoją opinię...Nawet nie bardzo wiadomo co na tych samolotach jest namalowane, trzeba się przyjrzeć dobrze, żeby przebrnąć przez ten gąszcz pstrokatych kolorów. Myślę, że to kiepski pomysł, nie ta branża :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektóre wyglądają uroczo, ale zgadzam się z Tobą, że mniej znaczy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi sie Ana - panda podoba, choć malowania lubię razej okazjonalnie, jako miłą odmianę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje ulubione malowanie to chyba jednak maki Marimeko na samolotach Finnair :)
    Abstrahując od doznań estetycznych - są sporawe, a wzór charakterystyczny, więc akurat je łatwo rozpoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja również jestem za tym żeby nie "kolorować" w ten sposób samolotów, najpiękniejsze są klasyczne, w odpowiednio stonowanym kolorze, białe, szare, czarne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym tym samolotem w kolorowe kangury kicnęła do Australii ;-)

    OdpowiedzUsuń