bagaż podręczny - plecaki

Podobno ulubionym tekstem każdego agenta handlingowego jest "latam z tą torbą po całym świecie i wszędzie się mieści tylko nie tutaj" . Do ulubionego sformułowania zawsze dodawane są te same stwierdzenia - a to sajzer specjalnie zmniejszony, obsługa robi to specjalnie, bo dostaje za to najlepiej połowę skasowanej kwoty (oj, żyłoby się lepiej), czy to przecież - tylko przez kółka torba się nie mieści.

Nauczyłam się odpowiadać, że kółka to część bagażu podręcznego, a wymiary torby liczone są właśnie razem z nimi (rączka od bagażu też się liczy). 

Latam samolotami i z reguły zabieram ze sobą plecak. Najlepsze wyjście. Jest miękki, wystarczy włożyć go na plecy i już nie trzeba dźwigać torby po schodach. Ale jak to każda kobieta (no może prawie każda) wolałabym wziąć małą, zgrabną i pięknie wyglądającą walizeczkę. Niestety to właśnie z nimi jest najwięcej problemu (ach, te kółka). Postanowiłam więc w ramach mojego wyjazdu poszukać sobie nowego plecaka. Póki co nie mogę się zdecydować, który kupić na moją 24-godzinną podróż do Londynu, ale mam jeszcze czas by tą decyzję podjąć. 

Kiedyś już pisałam o walizeczkach (gdy jeszcze "Wizir" miał tylko jeden rodzaj bagażu podręcznego), wspomniałam również na blogu jak się spakować i nie zwariować pakując się w małą walizeczkę, więc teraz pora na plecaki. 

Wszystkie poniższe plecaki mieszczą się w wymiarach bagażu podręcznego. 







5. Oxbow / 6. Converse

3 komentarze:

  1. Ja polecam plecaki Eastpack :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny blog! My też ostatnio lecieliśmy z plecakami, dzieci miały swoje i wszystko się pomieściło:)

    OdpowiedzUsuń