CO BLOG ZMIENIŁ W MOIM ŻYCIU? Trzecie urodziny Samolotowoo

Żeby napisać ten post - wstałam wcześniej, usiadłam przy biurku i zebrałam myśli. To już trzy lata! Dla niektórych mało, ale dla mnie całkiem spory kawał czasu. Minęło bardzo szybko, dużo zmieniło się w moim życiu. Post będzie szczery, bo szczerze chcę Wam opowiedzieć, co założenie bloga i prowadzenia go zmieniło w moim życiu. 



Bloga założyłam, bo było to zadanie na zajęcia. Mieliśmy założyć blogi i je prowadzić przez dwa miesiące. Początkowo nie wiedziałam, o czym będę pisać, ale potem zdecydowałam - samoloty. 

W tamtym czasie o samolotach wiedziałam mało, a lotnictwo było raczej odległym zainteresowaniem. Zainteresowaniem? Za dużo powiedziane - lubiłam samoloty. Tyle. 

Po dwóch miesiącach, kiedy już zaliczyliśmy przedmiot, reszta grupy porzuciła prowadzenie blogów, ja przy tym zostałam. Nie wiem dlaczego. Chyba spodobało mi się zmienianie szablonu, tworzenie nowego logo i wyszukiwanie informacji. Pierwszy rok mojego blogowania nie był zbyt obfity w tworzenie jakichkolwiek treści. Jasne, coś tam próbowałam, był post o otwarciu nowego terminala w gdańskim lotnisku, o pierwszym locie braci Wright i kilka wybranych przeze mnie ładnych inspiracyjnych zdjęć. Nic wielkiego. 

Momentem przełomowym, w którym postanowiłam zrobić coś więcej niż wstawianie ładnych zdjęć, było pierwsze spotkanie blogerek, które zorganizowała Marysia z Żona Modna (wtedy Art Attack). Po spotkaniu kilku osób, które się spełniają, robią to, co lubią postanowiłam, że i czas na mnie. A samoloty nie mogą kończyć się tylko na pięknych zdjęciach i kilku słowach, więc zaczęłam działać. 

To był ten moment. 

Blog sprawił, że zaczęłam śmiało sięgać po marzenia. Przede wszystkim je tworząc w mojej głowie i wierząc, że mogą się spełnić. Dochodzić do miejsc, do których wcale nie planowałam dojść. O których nawet nie myślałam kilka lat wcześniej. Teraz jeszcze nie będąc u szczytu mojego celu, czuję, że przynajmniej do niego dążę. Mam pracę, którą kocham, choć są i kryzysy. 

Wyjeżdżając na różne wydarzenia lotnicze, czy nawet blogerskie, poznaję tyle wspaniałych ludzi posiadających tyle pasji w sobie, inspirujących na tyle do działania, że chce się robić dalej. Tworzyć dalej. Mimo braku czasu, mimo kryzysów, wszystkich problemów i niepowodzeń. 

Ale najważniejsze jest to, że blog nadał cel podejmowanych przeze mnie decyzji. 

Sky is the limit! 

4 komentarze:

  1. Gratuluję tych 3 lat. Mój blog na początku tego toku skończył dwa lata.Różnie bywa i bywało i pewnie będzie. Raz jest lepiej raz gorzej. Fajnie, że przy tym jednak zostałaś. Myślę, że prowadzenie bloga coś zmienia w człowieku, ale też same lata zmieniają. Życzę powodzenia, wytrwałości. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo! I w takim razie Tobie również sto blogowych lat :)

      Usuń
  2. Zapomniałaś dodać że byłaś dużym wsparciem przy organizacji spotkania! Kolejnych pięknych lat Agaton i dużo wspólnej kawy! ❤

    OdpowiedzUsuń