Rodzicu, Podróżuj z głową!

Ostatnie tygodnie przekonały mnie w twierdzeniu, że niektórzy rodzice nie są przygotowani do podróży ze swoimi pociechami. To zainspirowało mnie do stworzenia tego postu. Poniżej znajdziecie 4 grzechy główne podróżujących rodziców.



1. Brak dokumentu tożsamości dla dziecka. 

W ciągu kilku ostatnich tygodni wycofałam z rejsów kilka rodzin z powodu braku dokumentu dla dziecka. Rodzice tłumaczyli się tym, że dziecko w wieku 4-6 lat nie posiada przecież dokumentu, a w przedszkolu takiego nie wydają. 

Pragnę poinformować rodziców, którzy tak uważają, że dzieciom można wyrabiać dokumenty tożsamości tj. paszport, czy dowód osobisty. Dokumenty te są oczywiście wyrabiane na krótszy okres czasu, ale pozwalają podróżować transportem lotniczym. 

Jest to bardzo ważne. Według tanich przewoźników dokumentem dopuszczającym do podróży jest tylko i wyłącznie dowód osobisty lub paszport. Chyba, że jest to, jak w wypadku Ryanair'a, trasa po Polsce - dziecko może posiadać legitymacje szkolną. 

2. Brak jedzenia, czy napoju dla dziecka.

Brzmi przerażająco, ale prawdziwie. W trakcie pracy na lotnisku przeżyłam kilka odwołań i wiele opóźnień. W tym wypadku nie mówię o wielogodzinnych opóźnieniach, ale o tych jedno- czy dwugodzinnych. W trakcie stania w gate podchodzili rodzice pytając, kiedy dostaną voucher na jakieś napoje, bo co oni mają dać swoim dzieciom?

Wszystko rozumiem. Napoje i jedzenie na lotnisku nie należą do najtańszych (aczkolwiek da się znaleźć coś taniego i dobrego - wystarczy tylko poszukać). Vouchery rozdawane są po przekroczeniu ponad dwóch godzin. 

Drogi rodzicu, różne sytuacje w podróży trzeba przewidywać. Jeśli nie opóźnienie w porcie lotniczym to opóźnienie pociągu, czy promu do miejscowości, do której lecisz. I co wtedy? Zalecam przygotowanie chociaż 20 zł na podróż, by starczyło na 1,5 l. wodę i jakąś przekąskę na lotnisku. 

3. Brak środków higienicznych dla dziecka.

Przyznaję, że ostatnio pierwszy raz usłyszałam to pytanie na gate: "Czy możecie Panie załatwić pieluszki, bo nam się skończyły?". 

Ponownie przypominam o przewidywaniu. Nie potępiam tego pytania, opóźnienie zwiększało się z godziny na godzinę. Jak długie opóźnienie można przewidzieć? 

4. "Należy mi się to i to i tamto, bo mam dziecko."


Przyznam szczerze - nie mam dzieci. Zawsze podziwiam ludzi podróżujących nawet z trójką dzieci. Jednak takie osoby są z reguły dobrze przygotowane do podróży, wszystko przygotowane przy check-in'ie i do gate'u przychodzą na czas. Przede wszystkim - nie marudzą. Niestety bywają i tacy, którym wszystko się należy - pierwszeństwo przy odprawie, podczas boardingu - wszędzie. Bo mam dziecko. Wszystko rozumiem. Na pewno ciężko jest podróżować z dziećmi, aczkolwiek z reguły są to pasażerowie, którym maluchy śpią słodko w wózkach, a oni sami wykorzystują "posiadanie" dziecka tylko dla przywileju pierwszeństwa. 






1 komentarz:

  1. Zgadzam się w stu procentach, sama często podróżuje, głownie pociągami i przeraża mnie że rodzić nie zabiera ze sobą najbardziej oczywistych rzeczy jak napój czy chociaż by jakąś książkę by dziecko się nie nudziło podczas podróży. A to "wykorzystywanie " dzieci w celu bycia pierwszym niestety w Polsce jest częstym przypadkiem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń